Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Wrota rezydencji


Idąc leśną ścieżką dostrzegasz wyłaniającą się zza drzew dotkniętą czasem rezydencję. Zbliżasz się ku jej wrotom poruszając się wzdłóż wyraźnie przerdzewiałego ogrodzenia otaczającego całą posesję. Stając już przy wejściu dostrzegasz w jednym z pokoi znajdujących się na najwyższym piętrze łunę żółtego światła. Ktoś tam jest.


Zapisy na adepta
Zapisy na wykładowcę

Wrota rezydencji
Tajne przejście

Napisy do newsów
Podpisy

Oferta edukacyjna
Statut Zakonu
System oceniania
Hymn Zakonu

Współpraca
Toplisty
Reklama

***
Wolne posady: wykładowca Pojedynków Czarnomagicznych.

Zakazany Las


Sierpień, 2016 rok
Londyn


Delikatne powiewy ciepłego wiatru wirowały w koronach drzew Zakazanego Lasu. Trącały gałązki, przewiercały się przez warstwy chłodnego powietrza otaczającego niżej położone konary, aż wreszcie kończyły swój żywot roztrzaskując się bezwiednie na skorkowaciałych pniach.

Wejdź!

To miejsce tylko dla tych, dla których strach jest uczuciem nieznanym.



Pokoje klimatyczne:

Cieplarnia_Rezydencji
Drzewo_Czasu
Gabinet_Specjalizacji
Gabinet_Wladz
Jezioro
Labirynt
Lochy
Lustrzana_Komnata
Memento_Mori
Most
Opuszczona_Chata
Podziemna_Winnica
Przekleta_Jaskinia
Ruiny_Zamku
Stary_Cmentarz
Strych
Wylegarnia
Zakleta_Polana
Zapomniana_Rezydencja


Pomoc


Idąc przez las natrafiasz na niewielką polanę, w centrum której stoi wysoki, martwy cis. Do suchej, popękanej kory ktoś przybił srebrzystymi igłami dwie małe karteczki z instukcjami. Ich nagłówki brzmiały następująco:

Klimat?
Jak dołączyć?

Umiejętności


Jeden z pokoi Zapomnianej Rezydencji prezentował się wyjątkowo niezwykle. Poza licznymi śladami magicznej walki, które dało się znaleźć niemal w każdym pomieszczeniu, tu dało się wyczuć delikatne wibracje mącące nieruchome, zatęchłe powietrze. Zamykając oczy dałeś się ponieść jakąś niewidzialną ścieżką parę kroków przed siebie. Poczułeś, że powinieneś się obrócić i tak też zrobiłeś. Wibracje stawały się silniejsze z każdą chwilą, aż w końcu zdawało Ci się, jakby przejęły nad Tobą kontrolę. To stara, dawno nieużywana magia nalegała, byś tu dotarł. No dalej, rozejrzyj się! Widzisz tę ścianę pokrytą boazerią? Trzeba się jej pozbyć (boazerii, nie ściany). Wyciągasz więc różdżkę i szepczesz ,,Lacarnum Inflamarae". Po chwili drewno zajęło się ogniem, a gdy zaczynało do Ciebie docierać jak szalenie postąpiłeś, Twoim oczom ukazało się wyryte na szaroczarnej ścianie Drzewo Umiejętności.

Umiejętności
Punkty Umiejętności

Klimat


Strych rezydencji wydawał się opustoszały. Pomalowane na szaro ściany wyzierały zza wyniszczonej boazerii. W miejscach największych uszkodzeń znajdowały się ślady sadzy. Niegdyś musiało to być miejsce walki. Świadczyły o tym także plamy krwi na dywanie na tyle duże, że zdawać by się mogło iż pierwotnie to ten szkarłatny płyn służył za barwnik. Dębowy kredens oparty był na trzech nogach barykadując jedne z czterech wejść do pokoju. Trzy pozostałe drzwi wyglądały jak po spotkaniu z siekierą drwalam, podobnie jak pozostałości dachu, w którym znajdowała się teraz wyrwa wielkości stopy olbrzyma.


Mistrzowie Gry
Opisy miejsc

Biblioteka


Chcąc skrócić czas w drodze na salę ćwiczeniową przechodzisz przez tajne przejście za obrazem Frodo Eternita. Okazuje się jednak, że w tej posiadłości nawet sekretne skróty są niezwykle zagmatwane i przez najzwyklejszy przypadek trafiasz do ogromnego pomieszczenia, pełnego krętych schodów i regałów przepełnionych grubymi księgami. Czy jesteś gotów, by do nich zajrzeć?


Dzienniki lekcyjne:

Czarna Magia
Eliksiry
Legilimencja i Oklumencja
Pojedynki Czarnomagiczne
Stracharstwo
Zakazane Zielarstwo
Zaklęcia i Uroki

Podręczniki:

Zakazane Zielarstwo
Zaklęcia i Uroki

Współpraca
















NowyPotter.eu - 8 tom HP!



Baner small nobg



"Zobaczył poruszające się usta i błysk zielonego światła... i wszystko znikło."
Mmm... Witam Cię w moich skromnych progach, młody adepcie czarnej magii. Będziesz tutaj, wraz z innymi uczniami, trenował i uczył się jak być śmierciożercą. To jedyny zakon śmierciożerców, który pozostał w świecie magii... Dołącz do nas!

Rozpoczęcie kursu - 2016-08-19 03:06:24


 Tej nocy w Zakonie Śmierciożerców było niezwykle cicho. Wykładowcy, po zatrważająco długim i męczącym zebraniu grona pedagogicznego, spali już w swoich niewielkich sypialniach - zaopatrzonych jedynie w małe biurka, jedno okno, pojedyncze łóżko, regał na książki i małą, jednoosobową łazienkę - których sklepienia były tak wysoko, że mogli mieć oni wrażenie, jakby utknęli na dnie wyczerpanej już studni. Adepci zaś, w niewyjaśnionym lęku przed nieznanym, nie chcąc już w pierwszy dzień komuś podpaść, wzięli przykład z nauczycieli i udali się do lochów, gdzie, jak się okazało, jeden z korytarzy był zapełniony szeregiem półtorametrowych, wąskich, drewnianych drzwi. Na każdych wypalono szerokim, eleganckim pismem imiona i nazwiska par adeptów, które w najbliższym czasie miały ze sobą dzielić dany pokój. Twarze kursantów, niektóre młodsze, inne starsze, część pokryta w piegach, a część w bliznach, znikały za drzwiami, schylając się nisko, by nie zawadzić o obramowanie wejścia. Dormitoria - jak nazywano sypialnie - były prostymi pokojami. Ściany, łącznie z sufitem, pomalowano na biało. Wstawiono także dwa stare łóżka, które stały po obu stronach od wejścia, mały stolik z lampą olejną na środku pokoju i duża szafa przysłaniająca w całości trzecią ścianę. Jak się później okazało, wewnątrz była jeszcze większa w środku, niż wyglądała na to z zewnątrz i dodatkowo podzielono ją na dwie części: ubraniową i regałowonaksiążkową. W dormitoriach adeptów nie było łazienek, więc musieli oni korzystać ze wspólnej, koedukacyjnej, do której wejście było wetknięte we wnękę korytarza z sypialniami. Była zaskakująco przestronna, wyłożona białym marmurem i oświetlona wielkimi, różnobarwnymi świecami o relaksującej woni, stojącymi na przypadkowych, płaskich wyrostkach ścian, które zostały tam zapewne umieszczone właśnie w tym celu. Centrum łazienki stanowiło zaś marmurowe zagłębienie w kształcie półkuli, która wypełniona była po brzegi krystalicznie czystą wodą w temperaturze pokojowej. Jej gładka na co dzień tafla kołysała się na boki, wylewając nieostrożnie wodę na białą posadzkę, o której brzeg opierał się łokciami młody chłopak o kruczoczarnych włosach, dwudniowym zarostem i atletycznej budowie ciała. Naprzeciw niego siedziała zanurzona po szyję w wodzie dziewczyna o długich, brązowych włosach, układających się chaotycznie na powierzchni wody, i hipnotyzującym spojrzeniu piwnych oczu.
 - Dalej nie mogę uwierzyć, że tu trafiłeś! Czekałam pół nocy, aż belfrzy zasną i będę mogła iść otworzyć Ci bramę.
 - Nie masz pojęcia jak ciężko się tu dostać z zewnątrz, Saro. - Chłopak posłał jej "oczko" i mówił dalej. - Ten dom to jakaś forteca, jeśli chodzi o czary ochronne. Gdy tu szedłem przez las w pewnym momencie zacząłem się dusić od samego ich nagromadzenia, rozumiesz? Tak gęsto utkali magiczną ochronę, że nie było w niej miejsca nawet na powietrze! Gdybym nie specjalizował się właśnie w pułapkach tego typu, najpewniej musiałabyś zacząć odwiedzać mój grób.
 - Nawet tak nie mów! - Skarciła go, mierząc w chłopaka palcem wskazującym. By nieco rozluźnić atmosferę, kopnęła go w łydkę. To nie było mocne kopnięcie, zresztą musiałaby się naprawdę postarać, żeby opór wody nie złagodził ciosu. - To było w zasadzie prostsze niż sądziłam. Po prostu rzuciłam zaklęcie nasenne na dozorcę, wiesz, same podstawy. Nie wiedziałam, czy będzie tu lepsza Kołysanka Morgany Le Fay, czy może Sennocny Czar Theodory Willsburge, więc trochę je zmieszałam i puf. Nim się zorientowałam, koleś leżał na ziemi i to z kciukiem w ustach! Wtedy tylko zabrałam mu kluczę i wtedy...
 - I wtedy mnie tu przyprowadziłaś. - Dokończył jej słowa.
 - Dokładnie tak. - Uśmiechnęła się młoda dama. Sięgnęła lewą dłonią po kieliszek wina, stojący tuż obok na jasnym marmurze i upiła z niego solidny łyk. Odstawiła kryształowe naczynie i wpatrzyła się raz jeszcze w chłopaka.


Rozpoczęcie
 Pragnę z radością poinformować wszystkich, iż kurs śmierciożerstwa uważam oficjalnie za otwarty. Osoby obecne na uroczystej inauguracji zostały odpowiednio nagrodzone Punktami Umiejętności (po 5 dla adeptów i 6 dla wykładowców). Dodatkowe PU zostały przyznane również nauczycielom obecnym na zebraniu grona pedagogicznego, lecz tylko tym, którzy byli w gabinecie przez cały czas trwania zebrania. Po krótkim głosowaniu, ustalono, że Zakon Śmierciożerców będzie przyjmował również i tych kursantów, którzy nie otrzymali magicznego wykształcenia, adepci nie muszą więc być absolwentami magicznych szkół
Lekcje zaczną się od najbliższego poniedziałku.


Magiczna specjalizacja
 Wszyscy przyjęci na kurs śmierciożerstwa adepci mają zgłosić się do Gabinetu Specjalizacji w tę niedzielę (21.08.2016r.) o godzinie 19:00. Zostaniecie zbadani przez specjalną komisję powołaną z ramienia Ministerstwa Magii oraz naszych wykładowców, w celu wykrycia Waszych naturalnych zdolności w zakresie magii praktycznej.

22.08.2016r.

  1. Dnia 21.VIII.2016r. odbyły się badania magicznych specjalizacji adeptów kursu śmierciożerskiego. Wyniki są następujące:
Sara Luisa - magia bojowa,
Filip McKronos - Czarna Magia.

 Gratulujemy otrzymania własnych specjalizacji! To pierwszy krok do świetności i chwały w Zakonie Śmierciożerców. Log z badań dostępny jest TUTAJ. Każdy adept za udział w tym evencie otrzymał 6 Punktów Umiejętności, wykładowcy z kolei zostali nagrodzeni 7 PU.
  1. Władze Zakonu wprowadziły drobną zmianę, co do standardów pisania newsów. Wykładowcy będą je teraz dodawać bezpośrednio pod newsem klimatycznym (w panelu Newsy edytujecie ostatni news, dopisując wiadomości od Was do okienka u góry, a nie jak wcześniej ustalono na zebraniu grona pedagogicznego, do okienka na dole. Robicie więc dokładnie tak, jak zrobiony został przyłączony news, który właśnie czytacie), adepci nie będą więc musieli rozwijać newsów przez klikanie na "Czytaj dalej".
31.08.2016r.

 W dniu 31.08.2016r. przeprowadziłem zastępstwo za zajęcia z Czarnej Magii. Informacje dotyczące przebiegu lekcji zostały odnotowane w dzienniku lekcyjnym do Stracharstwa.
Pozdrawiam,

W dniu 7 września zamiast zajęć z Czarnej Magii odbyło się Zakazane Zielarstwo. Szczegóły dostępne są w dzienniku. 


W dniu 12 września zajęcia z Zakazanego Zielarstwa nie odbyły się z powodu braku uczniów. Wszyscy adepci zobowiązani są do nadrobienia tematu: Bieluń dziędzierzawa we własnym zakresie. Należy zapoznać się z właściwościami rośliny oraz potrafić ją rozpoznać w terenie.


W dniu 19 września zajęcia z Zakazanego Zielarstwa nie odbyły się z powodu braku uczniów. Wszyscy adepci zobowiązani są do nadrobienia tematu: Tentakula jadowita we własnym zakresie. Należy zapoznać się z właściwościami rośliny oraz potrafić ją rozpoznać w terenie.

Czytaj dalej... | Komentarz -> 7942 |
Nox lunae - 2016-08-05 05:14:38


 W ten ponury, deszczowy dzień, chmury przysłoniły niebo, pęczniejąc i tworząc jasnopopielate kłęby mieszaniny pary oraz dymu, unoszące się wysoko nad zagajnikiem i spowijające go nieprzenikliwym cieniem, który mizernie plątał się w podszycie Zakazanego Lasu i powoli wyswobadzał z sennej izolacji stworzenia nocy, czekające z nadzieją na wygaśnięcie ostatnich łun światła, by wyjść na żer. Jednak nie tylko one wyczekiwały zbliżającego się z każdą sekundą zmroku. W lesie, bowiem, zaczynało robić się tłoczno o tej godzinie. Czarne szaty licznych postaci szeleściły, niedbale ocierając się o wyschnięte liście, pokrywające wydeptany grunt. Większość z osób przyszła w zasłaniających ich twarze maskach wykonanych z najróżniejszych surowców. Bogatsi - chodzący zwykle wyprostowani i dumni, posiadający magiczne kostury lub laski z wsuniętymi w nie rożdżkami - wyróżniali się ozdobami z platyny, srebra bądź złota. Mniej zamożni - zazwyczaj młodsi, świeżo po ukończeniu magicznych szkół - zakładali maski wykonane z innych metali, jak i z drewna. Dwie z takich osób - jedna wyższa i masywniejsza, druga na tle pierwszej przypominająca przerosłego chochlika - szły z różdżkami uniesionymi na wysokości klatki piersiowej. Z każdej z różdżek bił delikatny blask światła, umożliwiający dostrzeżenie drobnych przeszkód na leśnej ścieżce.
 - Nie jestem pewna czy to najlepszy pomysł. Jak dotąd, nie słyszałam o nich nic poza tą całą masakrą lata temu. - Powiedziała krępa postać w wykonanej z żelaza, zardzewiałej i wyraźnie odstającej masce. Jej ręka dygotała, sprawiając że światło wydostające się z końca jej różdżki zdawało się falować w powietrzu.
 - Daj spokój, Tab! Już o tym rozmawialiśmy! Zakon Śmierciożerców już nie jest tym samym odkąd Lord Voldemort zginął, a władzę przejął... - W tym miejscu chłopięcy głos, deformowany przez szczeliny w drewnianej masce uciął się na chwilę w zamyśleniu, po czym zabrzmiał na nowo. - W zasadzie nie jestem pewien kto. W każdym razie, oboje wiemy, że nic nam nie będzie, a już na pewno nikt nie zginie! Przecież sama wspominałaś, że Twój tata został tam zatrudniony z ramienia Ministerstwa Magii! Oczywiście, pamiętam że kiedyś ministerstwo przeszło na złą stronę, ale tym razem to przecież zupełnie coś innego. Nawet szkoły zaczęły współpracować z Zakonem! Teraz to nic złego. Będziemy się uczyć, jak na zajęciach, po prostu zmieni nam się trochę materiał.
 - Tabitha! Nie, Tab! Ile razy mam Ci to powtarzać, Charlie? - Fuknęła na towarzysza grubym głosem. - A może Charles? - Dodała, zmieniając ton na bardziej zuchwały.
 - No dobra, dobra! Bez czarlsowania mi tu. Ale na serio, przecież kurs śmierciożerski to idealna okazja, żeby rozwijać nasze umiejętności i zainteresowania! Zawsze mówiłaś, że chcesz być jak twoja matka "Pogromczyni bazyliszka z Gloucestershire", ale w przeciwieństwie do niej nie jesteś w pełni olbrzymem i nie zadusisz go udami, nieprawdaż? Jeśli chcesz pokonać taką bestię, musisz się umieć obchodzić z zabójczymi zaklęciami albo znać chociaż na tyle silne trucizny, które poradzą sobie z krwią bazyliszka. A wiesz, że to wcale nie jest taka prosta sprawa. To nasza jedyna szansa, nie każ mi znów Cię namawiać!
 - To nie tak, że zmieniłam zdanie. - Odpowiedziała. - Po prostu z natury jestem tchórzliwa.
 - Masz przecież skórę jak pieprzony czołg! - Chłopak podniósł głos.
 - Ciszej! - Skarciła go, po czym rozejrzała się dokładnie. Najbliższe postacie snuły się kilkanaście metrów przed nimi. Domyślała się, że w tym samym celu.
 - Masz skórę jak czołg. - Powtórzył uciszonym głosem. - Większość zaklęć nawet nie może cię drasnąć, po prostu je odbijasz! Jeśli ktoś ma się tutaj bać czegokolwiek, to ja, a spójrz na mnie. - Chłopak rozpostarł ręcę. - Jestem przy Tobie chucherkiem! W zasadzie jak każdy człowiek.
 W tym momencie chłopak ucichł, ponieważ dotarli oboje na skraj polany, w centrum której zebrana była już większa grupa ludzi. Wszyscy zdawali się być zainteresowani czymś, co musiało znajdować się wewnątrz kręgu, który utworzyli. Tabitha i Charles weszli pomiędzy ubrane w czarne szaty postaci, by dostrzec wiszący w powietrzu pergamin, który nawinięty był na dwa złote, ustawione poziomo pręty. W jednej chwili pergamin ów rozwinął się częściowo, co momentalnie spowodowało wyciszenie się wszystkich obecnych na polanie osób. Papier samoczynnie zaczął się rozdzierać, by zaraz po tym w miejscu rozdarcia powstały wąskie, poszarzałe kontury przypominające ludzkie, wyraźnie pomarszczone usta. Papierowe wargi wykrzywiały się, jakby chciały przyzwyczaić się do nowej sytuacji. W końcu wydobyły się z nich przypominające szelest przewracanych kartek dwa słowa: 
Nox lunae!

Informacje wstępne.
 Witam w naszych skromnych progach. Mam przyjemność ogłosić, iż kurs śmierciożerstwa prowadzony przez Zakon Śmierciożerców rozpocznie się 18 sierpnia 2016 roku (sobota) o godzinie 18:00 w pokoju Zapomniana_Rezydencja (chatśm), wtedy bowiem występuje w sierpniu pełnia Księżyca, a pragnę zauważyć, że nasz kurs trwa przez trzy takie pełnie. W wieczór trzeciej z nich odbędzie się zakończenie kursu i rozdanie dyplomów. Przypominam także, że dołączyć do grona adeptów mogą jedynie absolwenci magicznych szkół, posiadający odpowiedni dokument potwierdzający ukończenie szkoły (świadectwo bądź dyplom). Rozpoczęcie i zakończenie kursu, a także wszystkie zajęcia i zabawy będą odbywały się w klimacie, proszę więc o przypomnienie sobie powszechnie akceptowanych zasad w Świecie Magii dotyczących rozgrywki tego typu.

 Na naszym kursie będziecie mogli zgłębiać tajniki siedmiu prowadzonych w pełni klimatycznie magicznych przedmiotów, tj.:
  1. Czarna Magia,
  2. Eliksiry,
  3. Legilimencja i Oklumencja,
  4. Pojedynki Czarnomagiczne,
  5. Stracharstwo,
  6. Zakazane Zielarstwo,
  7. Zaklęcia i Uroki.

Informacje dla
wykładowców Świata Magii.
 Jeśli jesteś nauczycielem przedmiotu, który Twoim zdaniem nadaje się na zajęcia dla naszych adeptów i potrafisz je przeprowadzić w klimacie, z chęcią na ten temat z Tobą porozmawiamy. Wystarczy, że wyślesz nam swoje zgłoszenie poprzez TEN FORMULARZ - na podstawie którego tworzymy akta wykładowców (odpowiednik Kart Postaci) - które rozpatrzymy, a następnie wyślemy do Ciebie odpowiedź, jeśli będziemy zainteresowani współpracą z Twoją osobą.


Informacje dla przyszłych
adeptów kursu śmierciożerskiego.
 Aby dołączyć do grona adeptów, wystarczy że wypełnisz szczegółowo TEN FORMULARZ (im więcej w nim napiszesz i im dokładniej to zrobisz, tym lepiej). Gdy Twoje imię i nazwisko pojawi się na liście śmierciożerców będzie to oznaczało, że zostałeś przyjęty.


Informacje dla
dyrektorów magicznych szkół,
redaktorów gazet i innych.
 Kurs śmierciożerstwa to wyjątkowa okazja do poznania tajników Ciemnych Mocy przez absolwentów magicznych szkół. Jesteśmy w pełni klimatyczną placówką przygotowaną do prowadzenia zajęć tego typu, chętną do współpracy i poszerzania perspektyw młodych członków Świata Magii. Nie należymy do jakiejkolwiek grupy zagrażającej szkołom, czy innym placówkom, a nasza dziedzina działania obejmuje wyłącznie sferę edukacyjną i, rzecz jasna, rozrywkową. Zakon Śmierciożerców to w pełni przemyślana instytucja, mająca na celu umożliwienie społeczności ŚM wcielenia się w mrożące krew w żyłach postacie niesławnych śmierciożerców. Poza zajęciami zaplanowaliśmy liczne rozrywki, eventy i sesje, gdzie gracze będą ograniczani przez wybrane przez siebie w formularzu zgłoszeniowym umiejętności. Zachęcam wszystkich do udziału i w razie problemów, służę pomocą.

Serdecznie pozdrawiam,
oraz moja prawa ręka

Czytaj dalej... | Komentarz -> 1 |

Rozkład zajęć


Nie wiedzieć czemu, lochy rezydencji nigdy nie cieszyły się popularnością. Może to przez stęchliznę, a może przez przeszywający chłód, który zdawał się przenikać do kości i zakorzeniać się w nich jak zarośla. Jednak bez względu na to, ktoś regularnie przychodził w to miejsce, by każdego dnia wywieszać rozkład zajęć.


Poniedziałek, 20:30
Zakazane Zielarstwo
Cieplarnia_Rezydencji

Wtorek, 18:30
Zaklęcia i Uroki
Opuszczona_Chata

Środa, 18:30
Czarna Magia
Wylegarnia

Czwartek, 20:00
Stracharstwo
Ruiny_Zamku

Piątek, 19:10
Eliksiry
Lochy

Sobota, 19:00
*Legilimencja i Oklumencja
Przekleta_Jaskinia

* - zajęcia dodatkowe prowadzone w dniach:

17.09.2016r.
01.10.2016r.
15.10.2016r.


Władza


Po przekroczeniu progu rezydencji stajesz w holu, z którego marmurowe schody prowadzą na wyższe piętra. Dostrzegasz też liczne drzwi, wszystkie z drewna i niemalże każde z pozostawionymi nań śladami walki. Niektóre z nich są usczerbione, inne wyrwane z zawiasów, a część jest doszczętnie spopielona. W końcu zauważasz drzwi wyglądające jak nowe, do których przybito srebrną blaszkę z wyrytymi słowami.


Władze Zakonu:

Mroczny Lord
Mortimer Arachne

Sowa:
mrocznylord@yahoo.com

Bezimienny
Sowa:
bones.of.death@gmail.com

Po przejściu przez drzwi znalazłeś się w niewielkim gabinecie, w którym po przeciwnych stronach postawiono dwa duże, solidne, wykonane z mahonia biurka. Nikogo w pokoju nie było, więc postanowiłeś rozejrzeć się nieco. Poza licznymi księgami okutymi stalą, lub obszytymi smoczą skórą, widzisz także liczne osobliwe instrumenty i narzędzia wykonane ze srebra bądź kamieni księżycowych. Wreszcie stajesz przy większym biurku i zauważasz egzystujący na nim pergamin zatytułowany
"Wykładowcy".


Adept miesiąca


Każdego 13 dnia miesiąca władze Zakonu Śmierciożerców powołują na Starym Cmentarzu zebranie, na którym wyłoniony zostanie najlepszy adept czarnoksięskiej sztuki śmierciożerstwa.

Przechadzając się koło wyniszczonych nagrobków, których epitafia są tak wiekowe, że nie potrafisz ich odczytać, zauważasz sowę nurkującą wprost na ciebie. Masz wrażenie, że zaraz wydłubie ci oczy swoimi długimi szponami, więc zakrywasz się z całych sił aż w pewnym momencie, gdy nie czujesz już obecności stworzenia, orientujesz się że jesteś zupełnie sam, a w twej dłoni spoczywa biała koperta oznaczona krwią: "Adept miesiąca". Otwierasz ją i widzisz, że ów osobą został nie kto inny, a
Imię Nazwisko.


Z nami...


Idziesz po kamiennej podłodze szerokiego korytarza. Mijasz portrety czarnoksiężników i wiedźm szczerzących się złowrogo i czujesz uczucie obcego wzroku śledzącego Twoje poczynania. Skręcasz w prawo, następnie dwa razy w lewo i zaraz... Znów coś nie tak. Ciężko zorientować się w tak pokręconej rezydencji. Wydaje ci się, że idziesz do przodu, ale drzwi sprawiają wrażenie, jakby były coraz dalej. W pewnym momencie trafiasz na zapadnię i spadasz - jak na ironię - na dach! Ach, jak tu się połapać w tym domu? Starasz się wrócić do jakiegoś mniej dziwnego miejsca, aż w końcu docierasz do małego pokoiku, jak dla skrzata. Wchodząc przez drzwi należało się schylić. Widzisz niewielkie biurko, a w nim cztery drobne szufladki, każda podpisana.


Lista śmierciożerców

Akta władz
Akta wykładowców
Akta adeptów

Izba pamięci


Trafiasz na wyjątkowo dobrze oświetloną część jednego z wielu korytarzy w Zapomnianej Rezydencji. Twoją uwagę przykuwa wielka, szklana gablota, nad którą leniwie rozpływa się kula światła. Podchodząc do szlanych drzwi spostrzegasz dużą, przypominającą lustro tablicę podzieloną na dwie części. Jedna z nich zatytułowana jest jako "Kronika Zakonu", a druga jako "Tablica zasłużonych".


 
® Theme by A. V. ||| ˆ 2011 Mroczny Lord. Wszelkie prawa zastrzeżone.